Blog

breastfeeding-2435896_1280-1200x797.jpg

Poniższy artykuł nie zastąpi konsultacji z doradcą laktacyjnym lub wizyty u pediatry, ale mam nadzieję, że podpowie przyszłym mamom na czym należy się skupić w pierwszych dniach karmienia piersią.

  1. Dlaczego karmienie piersią to najlepszy wybór dla mojego dziecka?
  • Naturalnie podnosi odporność dziecka. Mama wraz z mlekiem przekazuje przeciwciała (zwłaszcza siara, czyli mleko tuż po porodzie), dzięki czemu niemowlaki łagodniej przechodzą infekcje oraz zmniejsza ryzyko poważnych infekcji u wcześniaków.
  • Karmienie piersią uzupełnia zapasy naturalnej flory bakteryjnej, dzięki czemu nie ma konieczności stosowania probiotyków.
  • Ssanie dla noworodka jest naturalnym sposobem na uspokojenie, dzięki czemu łagodzi stres związany z porodem.
  • Wpływa pozytywnie na rozwój komórek nerwowych dziecka. Istnieją badania, w których dzieci karmione piersią wykazują lepszą koncentrację, większe zdolności uczenia się i mniejszy poziom agresji. Jest to zapewne związane z bliskim kontaktem z mamą.
  • Prawidłowy model karmienia zapobiega wadom zgryzu, a co za tym idzie wadom wymowy.
  • Pozwala naturalnie regulować rytm karmień, zapobiegając przekarmianiu.
  • W części badań naukowych postuluje się zmniejszenie ryzyka alergii.
  1. Dlaczego to najlepszy wybór dla młodej mamy?
  • Stymuluje produkcję hormonu, który jest odpowiedzialny za obkurczanie macicy po porodzie, dzięki czemu mama traci mniej krwi.
  • Pomaga w szybszym tempie spalać tkankę tłuszczową i reguluje stężenie cholesterolu.
  • Zmniejsza ryzyko wystąpienia raka piersi i jajnika oraz osteoporozy w okresie przekwitania.
  • Jest tańszym sposobem karmienia, bo całkiem za darmo 😉 i szybszym do przygotowania, bo bez podgrzewania 😉
  1. Skąd pokarm w piersi i dlaczego mało prawdopodobne jest stwierdzenie, że mam go niewystarczającą ilość?

Mleko w piersi kobiety zaczyna powstawać już w trakcie ciąży. W 16.-17. tygodniu ciąży rozpoczyna się proces rozrostu gruczołów mlecznych. Następnie rozpoczyna się produkcja siary, czyli mleka tuż po porodzie. Jest to mleko najbogatsze w składniki odżywcze i substancje immunologicznie czynne (to takie, które odpowiadają za odporność), choć wygląd tego nie odzwierciedla, gdyż jest to gęsta, żółta wydzielina. Siara jest produkowana przez 2-3 doby po porodzie, następnie przez 5-14 dni następuje stabilizacja laktacji. Najpierw pojawia się mleko przejściowe, potem dojrzałe. Stopniowo zwiększa się zawartość tłuszczu i laktozy oraz wzrasta kaloryczność. Co ważne, natura doskonale wie, co jest potrzebne dzieciom – na przykład w przypadku produkcji mleka u mamy wcześniaka, obserwujemy znacznie wyższą jego kaloryczność, co pomaga noworodkowi dogonić inne maluchy.

Mamy często obawiają się, że ich pokarm jest niewartościowy, gdyż mleko przy wycieku jest wodniste. Warto więc wyjaśnić, że w pierwszej fazie jest ono wodniste, a w drugiej już gęste i tłuste, dlatego istotne jest, aby noworodek opróżniał pierś do ,,końca”, zanim ewentualnie podamy drugą pierś.

Przy inicjacji karmienia najważniejsze jest ssanie noworodka. Najsilniejszy odruch jest 20-30 minut po porodzie, dlatego właśnie wtedy, niezależnie od rodzaju porodu, młoda mama powinna przystawić noworodka. Nigdy nie powinna godzić się na karmienie butelką, bo wówczas znacznie trudniej będzie rozpocząć karmienie piersią. Pamiętajmy, że pierwsze porcje wypijane przez dziecko są malutkie tj. 5-10 ml – to w zupełności wystarcza noworodkowi, a dzięki częstemu przystawianiu noworodka do piersi, dajemy sygnał naszemu organizmowi do produkcji mleka. W drugiej dobie noworodek często ,,wisi” na piersi, co zapewnia stymulację wzmożonej produkcji mleka. Około 3.-4. doby pojawia się nawał mleczny. Pozwalamy wtedy pić noworodkowi oraz możemy wykonać pod prysznicem masaż, który pozwoli opróżnić nabrzmiałe piersi. Największe ukojenie przynosi mamie ssanie dziecka (poniżej omówiono inne metody). Jeżeli pozwolimy na początku laktacji dokarmiać noworodka mlekiem sztucznym, odruch ssania ze strony noworodka zostanie zaspokojony ,,butelką”, a piersi młodej mamy nie uzyskają wystarczającego sygnału, żeby rozpocząć wzmożoną produkcję. Wiąże się to z ciężką pracą nad karmieniem piersią po powrocie do domu.

Dodatkowo podanie dziecku smoczka nigdy nie zastąpi kształtu piersi. Neurologopedzi alarmują, że smoczek zarówno butelkowy, jak i uspokajacz stosujmy z umiarem, w wyjątkowych sytuacjach oraz po ustabilizowaniu laktacji.

Jednak niestety zdarzają się w życiu sytuacje, w których mama ma mniejszą produkcję pokarmu. Największy wpływ na zahamowanie laktacji u młodej mamy ma silny stres i zmęczenie.

  1. Jak stymulować laktację, żeby mieć więcej pokarmu?

Przede wszystkim największe znaczenie ma odruch ssania noworodka, który stymuluje brodawkę i wysyła sygnał do mózgu, że potrzebna jest wzmożona produkcja mleka.

Samo dziecko kontroluje w ten sposób laktację. Jeżeli kobieta ma ,,zbyt mało pokarmu” to maluch chce częściej być przystawiany lub pije z obu piersi na jedno karmienie. Jeżeli jest leniuszkiem lub z jakiś powodów nie chce samodzielnie pić to mama może zastąpić ssanie malucha użyciem laktatora pomiędzy karmieniami– taka stymulacja laktacji może odbywać się pod kontrolą położnej, doradcy laktacyjnego lub pediatry. Odciągnięty pokarm mama może zamrażać lub, jeśli obserwowany jest brak przyrostu masy ciała dziecka, podawać po właściwym karmieniu piersią.

Kobieta karmiąca powinna wypijać około 3 litrów płynów na dobę. Karmienie dla mamy powinno być przyjemnością, dlatego warto konsultować np. bolesne brodawki czy inne trudności, by znaleźć przyczynę i rozwiązać je.

Mama może też zdecydować się dodatkowo na pobudzanie laktacji wypijając ziołowe napary. Na rynku występują gotowe mieszanki i preparaty. Nie mamy wiarygodnych badań, które mówią o ich skuteczności, ale teoretycznie poniższe zioła mają działanie mlekopędne:

  • melisa zwyczajna,
  • pokrzywa zwyczajna,
  • kminek zwyczajny,
  • biedrzaniec anyż,
  • czarnuszka siewna.

Uwaga, hamująco na laktację wpływa (tych naparów unikamy przy stymulacji laktacji):

  • mięta pieprzowa,
  • szałwia lekarska,
  • pietruszka zwyczajna.
  1. Co może powodować trudności w karmieniu?

W pierwszej kolejności omówimy przyczyny ze strony malucha:

  • Wszelkie infekcje u dziecka powodują niechęć do picia, dlatego należy je wykluczyć po konsultacji z pediatrą/neonatologiem.
  • Nieprawidłowy odruch ssania związany z nieprawidłowym napięciem wokół ust bądź zbyt krótkie wędzidełko oraz inne cechy anatomiczne dziecka. Warto wówczas skonsultować się z neurologopedą, który pokieruje dalej takiego maluszka np. skieruje do laryngologa celem podcięcia wędzidełka.
  • Nieprawidłowy odruch ssania związany z nieprawidłowym napięciem mięśniowym (zaburzenia całościowe). Warto wówczas skonsultować się z fizjoterapeutą dziecięcym, który ewentualnie pokieruje malucha do neurologa, jeżeli stan się pogorszy.
  • Zaburzony schemat przystawiania przez podanie pierwszego karmienia przez smoczek.
  • Niepokój malucha, problemy z wzdęciami, zaparciami, refluksem żołądkowo-przełykowym.

Trudności występujące ze strony mamy:

  • Nieprawidłowe przystawianie do piersi- mama karmiąca powinna przybrać wygodną pozycję, z podparciem łokcia, na którym stabilizuje głowę dziecka. Maluch powinien czuć się pewnie, aby skupić się wyłącznie na piciu, a nie napięciu główki. O korekcję takiej pozycji powinna zadbać położna na pierwszej wizycie.
  • Budowa anatomiczna mamy: płaskie, wklęsłe brodawki, duże piersi. Wówczas najlepszym rozwiązaniem jest konsultacja u doradcy laktacyjnego, który nauczy mamę ,,wyciągać” takie brodawki, zastosuje odpowiednio dobrane kapturki bądź technikę karmienia z innej pozycji w przypadku dużych piersi.

Ważne jest, aby cały proces karmienia nadzorowała jedna zaufana osoba spośród specjalistów, dokonywała oceny skuteczności oraz wysyłała do specjalistów. Mama i maluch powinni czuć się bezpiecznie.

  1. Jak oceniać skuteczność karmienia?

Na początek oceniamy sam proces przystawienia do piersi. Powinna to wykonać położna na pierwszej wizycie patronażowej- czy dziecko prawidłowo uchwyciło pierś, czy ssie aktywnie i słychać połykanie i czy po odsunięciu dziecka obserwujemy wypływ mleka.  Karmienie powinno trwać około 10-20 minut, a maluch powinien być spokojny po karmieniu, zaś mama czuć opróżnienie piersi.

Od 3 doby oczekujemy minimum 8 karmień na dobę, w odstępach nie dłuższych niż 3 h w dzień i 4 h w nocy.

Maluch powinien moczyć pieluszki oraz może (ale nie musi!) oddawać stolec po każdym karmieniu (normą w przypadku karmienia piersią są stolce nawet co 5 dni. Ważne, aby oddał smółkę w 1 -2 dobie).

Kolejnym aspektem ocenianym przez specjalistę jest przyrost masy ciała. Fizjologicznie noworodek w 1-2 dobie traci max 10 % masy urodzeniowej i dopiero od 3.-4. doby zaczyna prawidłowo przybierać na wadze. W pierwszym okresie przybiera dość szybko. Pomiarów na początku dokonuje regularnie położna, zawsze na tej samej wadze i całkowicie rozebranego malucha. Następnie pediatra podczas patronażu i przy  okazji każdej wizyty szczepiennej.

Maluch powinien przybierać wg poniższego schematu:

Wiek w miesiącach Przyrost masy ciała na dobę w gramach
0-3 m-cy 26-31 gram/dobę
3- 6 m-cy 17-18 gram/dobę
6-9 m-cy 12-13 gram/dobę
9-12 m-cy 9 gram/dobę

Przynajmniej raz w miesiącu waga niemowlaka powinna być naniesiona na siatki centylowe w książeczce zdrowia dziecka.

Jeżeli położna/pediatra nie stwierdzają odchyleń, rodzice nie muszą prowadzić regularnych pomiarów masy ciała.

Naszą czujność powinny wzbudzić poniższe sytuacje:

  • Utrata masy ciała powyżej 10% masy urodzeniowej; mniejszy od oczekiwanego przyrost masy ciała; spadki masy w kolejnych dobach po urodzeniu; brak powrotu do urodzeniowej masy ciała po 2 tygodniach od porodu.
  • Mniej niż 6 mokrych pieluch na 24 godziny od 3. doby życia.
  • Cechy odwodnienia w badaniu przez specjalistę.
  • Obecność nieprawidłowych objawów, takich jak: nasilona żółtaczka, apatia, brak chęci do ssania, wymioty, bolesność brzucha, gorączka, zaburzenia napięcia mięśniowego, drgawki, zaburzenia oddechowe, bezdechy, zaburzenia rytmu serca.

Kiedy pojawią się takie niepokojące objawy powinniśmy je pilnie omówić z specjalistą- wówczas konieczna jest kontrola karmień. Mamy 2 sposoby – pierwszy nieco mniej dokładny: ubranego niemowlaka ważymy przed karmieniem i tuż po karmieniu (bez przewijania), wówczas różnica mas to średnia ilość przyjętego mleka. Drugi- bardziej wiarygodny:  odciągnięcie pokarmu przed karmieniem i podanie go przez butelkę. Można obie metody łączyć, natomiast należy pamiętać, że powinny być dokładnie omówione przez specjalistę.

  1. Kiedy zdecydować się na dokarmianie mlekiem sztucznym?

Mleko sztuczne stosujemy w przypadku bezwzględnych przeciwskazań do karmienia piersią (tj. galaktozemia, wrodzony niedobór laktazy, zakażenie HIV, HTLV-1, HTLV-2, czynna nieleczona gruźlica, przyjmowanie niektórych leków, ciężki stan ogólny bądź psychiczny mamy, opryszczka na brodawkach) lub niechęci mamy do karmienia piersią. W innych wypadkach powinniśmy starać się utrzymać wyłączne karmienie naturalne lub karmienie mieszane (tj. pierś i mleko sztuczne) w razie nieudanych prób zwiększenia laktogenezy.

Warto walczyć o karmienie piersią, ale pamiętajmy, że są sytuacje kiedy jest ono niemożliwe, wówczas my mamy nie powinny się katować i obwiniać tylko cieszyć wspólnymi chwilami z maleństwem.

  1. Kiedy zdecydować się na specjalistyczne preparaty apteczne?

O włączeniu takiego leczenia decyduje pediatra/ alergolog. Przede wszystkim dziecko musi mieć objawy alergii pokarmowej. Zapytacie Państwo jakie to objawy? Poniższe:

  • brak przyrostu masy ciała, zbyt mały przyrost wagi,
  • zaparcia/ biegunki,
  • stolce z krwią i/lub śluzem,
  • kolki, bóle brzuszka,
  • obfite ulewania, wymioty, refluks żołądkowo-przełykowy,
  • wysypki skórne,
  • nasilona postać atopowego zapalenia skóry.

Do lekarza należy weryfikacja i ocena czy pacjent kwalifikuje się do podania preparatu mlekozastępczego tzw. hydrolizatu białka.

W pierwszym etapie leczenia lekarz będzie starał się utrzymać karmienie piersią u mamy i zacznie od diety u kobiety karmiącej. Zaproponuje eliminację białka mleka krowiego i wyłączenie z diety takich produktów jak: mleko, serów, masła, wołowiny i cielęciny i innych.

  1. Uszkodzone brodawki – jak sobie radzić?

Skóra brodawek jest wyjątkowo delikatna, często sam dotyk podrażnionych brodawek może przynosić ból. Maluch mający trudności z zasysaniem lub nieprawidłowy ścisk brodawki może doprowadzić do uszkodzeń mechanicznych i krwawienia. Konsekwencją tego jest zastój pokarmu i zapalenie piersi.

Sposoby na złagodzenie nadwrażliwości:

  • miękka, przewiewna bielizna, wietrzenie piersi, bezwzględne zasady higieny, mycie rąk przed każdym karmieniem,
  • smarowanie piersi własnym pokarmem,
  • stosowanie na rany niezakażone lanoliny, dekspantenolu, alantoliny (nadkażone, ropne wymagają pilnej konsultacji lekarskiej),
  • stosowanie ciepłych okładów/ ciepłego prysznica.

W przypadku silniejszych uszkodzeń i dużych trudności z karmieniem wymagana jest konsultacja specjalistyczna (doradcy laktacyjnego lub pediatry/ ginekologa). Zaleci on różne metody w zależności od przyczyny uszkodzenia.

Jeżeli uszkodzenie powstaje w następstwie nieprawidłowego zasysania można zaproponować:

  • odciągnięcie mleka z pierwszego wypływu laktatorem,
  • przygotowanie płaskiej, wklęsłej brodawki, również zalecane jest użycie laktatora,
  • ewentualne użycie nakładek laktacyjnych,
  • ciepły okład na pierś przed przystawieniem dziecka.

W przypadku urazów spowodowanych ściskaniem przez dziecko brodawki:

  • korekcja postawy i ustawienia przy piersi,
  • układanie piersi odpowiednio,
  • ćwiczenia korygujące otwarcie ust lub ułożenie języka,
  • podcięcie wędzidełka w razie jego nieprawidłowości.

Nieprawidłowa technika może doprowadzić do zastoju mleka w wyniku niepełnego opróżniania piersi, czego konsekwencją może być zastój. W przypadku zastoju zalecane jest jak najczęstsze przystawianie dziecka do piersi. W razie braku poprawy odciąganie laktatorem. Gdy wcześniej wymienione metody nie przynoszą efektu, konieczna jest pilna konsultacja z lekarzem.

 

  1. Jak przechowywać pokarm kobiecy?
Warunki i temperatura Zalecany czas
Pokojowa 19-25 stopni Optymalnie 4 h, max 6-8 h
Lodówka 4 stopnie Do 96 h
Zamrażalnik -10 stopni 14 dni
Zamrażalka -20 stopni 3-6 m-c

feet-718146_1920-1200x803.jpg
24/Maj/2021

A właściwie to wizyty patronażowe, gdyż jest ich kilka. To wizyty położnej/pielęgniarki środowiskowej oraz lekarza w domu lub gabinecie lekarskim tuż po narodzinach dziecka.

Wizyty położnej

Wyboru położnej należy dokonać przed narodzinami (najlepiej w ostatnim trymestrze- od 21tygodnia ciąży). Jej wizyty zazwyczaj odbywają się w domu w obecności opiekuna prawnego. Pierwsza powinna mieć miejsce do 48h po opuszczeniu szpitala. W ciągu 6 tygodni życia Dziecka położna powinna odwiedzić Was co najmniej 4 razy. Jaki jest cel takiej wizyty? Położna ocenia stan noworodka (skórę – stan i kolor, kikut, ciemię, odruchy, objawy patologiczne i inne), skuteczność karmienia piersią (przystawienie, efektywność ssania), a także waży, mierzy dziecko i ocenia przybór na wadzę. Dodatkowo również wspiera Mamę – udziela rad teoretycznych i praktycznych w zakresie laktacji, karmienia, przystawienia, pielęgnacji i innych. Ocenia stopień gojenia rany, krocza, brodawki piersiowe (pod kątem ran), piersi (pod kątem zastoju, stanu zapalnego).

Wizyta patronażowa u Lekarza

To pierwsza wizyta u Lekarza. Po narodzeniu Dziecka Rodzice powinni zgłosić ten fakt w wybranej przychodni (tj. wypełnić deklaracje wyboru lekarza i pielęgniarki POZ), gdzie zostanie przesłana karta szczepień z Oddziału Noworodkowego. Wizyta powinna odbyć się do 6 tygodnia życia (najlepiej 4-5tydzień życia), czyli przed pierwszym szczepieniem, jeżeli noworodek jest zdrowy (tj. położna nie zauważa podczas wizyt niepokojących objawów). Bądź wcześniej – w razie niepokojących objawów podczas wizyt położnej lub zaobserwowanych przez rodziców. W czasie wizyty lekarz zbiera dokładny wywiad ciążowy, porodowy, okołoporodowy. Bada fizykalnie noworodka oraz dokonuje pomiaru obwodu głowy, klatki piersiowej, wagi, długości ciała. Po badaniu przedstawia informacje o stanie zdrowia dziecka, wyjaśnia odchylenia w przeprowadzonym badaniu. Dodatkowo udziela porad, odpowiada na Wasze pytania (dlatego warto przygotować wszystkie pytania do lekarza wcześniej na kartce). Następnie omawia kalendarz szczepień, terminy kolejnych wizyt bilansowych i w razie potrzeby kieruje na badania czy do poradni specjalistycznych.

WAŻNE! Istotne zarówno podczas wizyt położnej, jak i lekarza jest odnotowanie przez nich odpowiednich informacji w karcie zdrowia, jak i zarówno w książeczce zdrowia Waszego Dziecka.

Bibliografia:

https://www.mp.pl/pediatria/praktyka-kliniczna/badania-bilansowe/101231,abc-badan-bilansowych-w-pediatrii-zasady-przeprowadzania-wizyt-i-porad-patronazowych-u-dzieci-w-1-miesiacu-zycia

 

Poniżej dołączamy część wskazówek dla przyszłych oraz młodych rodziców:

KARTA DLA MŁODEGO RODZICA:

KARMIENIE PIERSIĄ:

  1. Karmimy dziecko piersią na żądanie – w dzień co 2,5-3h, w nocy dopuszczalna jedna dłuższa przerwa 4h.
  2. Ważna jest ocena wskaźników skutecznego karmienia omówiona z położną/pediatrą.
  3. Po posiłku nie odbijaj zawsze Dziecka – jedynie, gdy dziecko jest niespokojne. Po posiłku odpoczynek- połóż Dziecko na swoje nogi na 2-3minuty.
  4. Już niedługo pojawi się artykuł, gdzie omówimy dokładnie ten temat.

SZCZEPIENIA:

  1. Omawiane podczas pierwszej wizyty u pediatry
  2. Już niedługo kolejny artykuł na temat szczepień

ROZWÓJ RUCHOWY:

  1. Od 1 miesiąca życia kładź na twardą matę
  2. Do 3mż nie pionizujemy dziecka
  3. Kładź, jak najczęściej na brzuszku od pierwszych dni życia (gdy płacze – możemy wtedy na krótkie okresy np.. 15razy po 1minucie), kikut nie jest przeciwwskazaniem!

PIELĘGNACJA NOWORODKA:

  1. Toaleta kikuta:
    – wietrzymy jak najwięcej,
    – możemy zamoczyć w kąpieli, ale nie długo i staramy się tego unikać,
    – po kąpieli dokładnie osusz – gazikiem, patyczkiem do uszu (NIE WACIKAMI!),
    – NIE zalecany jest rutynowo preparat z oktenidyną, spirytus, jedynie, jeżeli włączy go położna/pediatra,
    – podwijamy pampers, by nie zakrywał kikuta,
    – można nakładać ubranka – najwygodniejsze są kaftaniki, ponieważ możemy wietrzyć okolicę kikuta,
    – gdy pojawi się nieprzyjemny zapach, wydzielina lub nie odpada po 3tygodniach zgłoś się do lekarza.
  2. Profilaktyka ciemieniuchy:
    – czeszemy główkę szczotką z miękkiego włosia na sucho,
    – nie stosuj czapeczek po kąpieli.
  3. Higiena jamy ustnej – gazik nasączony wodą/ chusteczki z ksylitolem nałożone na palec – przemywamy dziąsła, policzki, język, a gdy pojawią się ząbki każdą ich powierzchnie.
  4. Kąpiel:
    – 2-3 razy na tydzień,
    – sama woda (do momentu odpadnięcia kikuta),
    – temperatura wody 36,6 stopni, łazienki 23 stopnie.
  5. Higiena okolic intymnych:
    – u dziewczynek: rozchylamy wargi sromowe i przemywamy (kierunek od góry do dołu, w stronę odbytu) szczególnie po stolcu. Używamy wacików higienicznych nasączonych wodą (nie mokrych chusteczek!),
    – u chłopców nie odciągamy na siłę napletka!
    – w kąpieli delikatnie odciągamy do pierwszego oporu (tyle ile możemy) i wymywamy wodą,
    – gdy nie da się odciągnąć myjemy tylko z zewnątrz,
    – gdy tworzy się ,,kapturek” lub inne niepokojące objawy – konsultacja z lekarzem
  6. Zmiana pieluszki:
    – zmieniamy pieluszkę po każdym siku, po każdym stolcu (też w nocy!),
    – nie używamy mokrych chusteczek (tylko na wyjścia!),
    – myjemy tylko WACIKAMI NASĄCZONYMI WODĄ,
    – ważne wietrzenie – jak najczęściej zdejmuj pieluchę
  7. Higiena uszu:
    – w przypadku niemowląt czyścimy  tylko małżowinę uszną, czyli zewnętrzną część ucha – gazikiem (lub patyczkiem higienicznym) i wodą,
    – nie ma potrzeby czyszczenia ucha ,,w środku” – w szczególności nie używamy patyczków higienicznych!, gdyż podrażniają i wpychają woszczek do środka.
    Czym jest woszczek? To produkt gruczołów woskowinowych połączony z naskórkiem i wydzieliną gruczołów łojowych przewodu słuchowego zewnętrznego. Pełni funkcje ochronną przed uszkodzeniami i antybakteryjną. Woszczek sam przemieszcza się na zewnątrz i jest widoczny wtedy przed rodziców (dopiero wtedy usuwamy go, czyszcząc, jak wcześniej wspomniałam, małżowinę uszną).

DOM:

  1. Temperatura w domu najlepiej 19-21stopnie (gdy cieplej to w samej pieluszce), wietrz pomieszczenia.
  2. Klimatyzacja – nie dopuszczaj do dużych wahań temperatur (max 6stopni), nie ustawiaj nawiewu na dziecko. Klimatyzacja powinna być regularnie czyszczona.
  3. Łóżeczko:
    – dziecko powinno spać na płasko na plecach (nie kładziemy na noc na brzuszku czy na boku)– zapobiega to śmierci łóżeczkowej,
    – łóżeczko powinno być puste – bez poduszek, osłon,
    – ustawione z dala od grzejnika,
    – twardy materac,
    – dziecko powinno być kładzione w dolnej części łóżeczka (by nie zakopało się w kołderce),
    – szumy – biały szum niezalecany; polecamy aplikacje ,,white noise free” – szum różowy/ brązowy

PRZEMIESZCZANIE:

  1. Transport: zawsze w foteliku, tyłem do kierunku jazdy, mocno zaciągnij pasy
  2. Spacery:
    – pierwszy spacer od drugiej doby po wyjściu ze szpitala, powinien trwać 30min, drugi spacer ok 1h,
    – nie w foteliku samochodowym, tylko w wózku w gondoli,
    – najlepiej  w pozycji na płasko, na leżąco,
    – w słoneczne dni nie zakrywamy wózka pieluszką tetrową – najlepiej wykorzystać parasolkę,
    – ubieramy w jedną warstwę więcej niż ubranie rodzica, w którym  odczuwa on komfort cieplny,
    – temperaturę dziecka sprawdzamy na karku (nie na rączkach, nóżkach, uszach, nosie – one mogą być chłodniejsze).
  3. Noszenie:
    nie nosimy w nosidłach, gdy dziecko samo jeszcze nie siedzi,
    – chustonoszenie – dopuszczalne wcześniej niż nosidła, ważne prawidłowe stosowanie,
    – nosidło ergonomiczne – dopuszczalne dopiero, gdy dziecko samo już siedzi!, w pozycji ,,brzuszek do brzuszka”; niedopuszczalna pozycja ,,przodem do świata”; ważne, by nosidło miało podparcie od kolan

INNE:

  1. Nie narażamy dziecko na fale elektromagnetyczne (telefon, TV – również nie w tle) do 6mż, najlepiej do 2rż.
  2. Nie palimy papierosów przy dziecku. Należy pamiętać, że palenie na zewnątrz również nie chroni dziecka, gdyż dym tytoniowy pozostaje na skórze i włosach.
  3. Przydatne strony www:
    – hafija.pl
    – wymagające.pl
    – profil na facebook’u – szczepienia rozwiewamy wątpliwości

cold-1947995_1920-1200x800.jpg

Czym jest gorączka?

Podejmując walkę z gorączką powinniśmy zapoznać się z definicją prawidłowej temperatury ciała:

  • temperatura mierzona w ustach 35,5–37,5 stopnia C
  • temperatura mierzona w odbycie 36,6–38,0 stopnia C
  • temperatura mierzona w uchu ucho-błona bębenkowa 35,8–38,0 stopnia C
  • temperatura mierzona w dole pachowym 34,7–37,3 stopnia C

O gorączce u dziecka mówimy w przypadku temperatury powyżej 38 stopni C, o wysokiej gorączce przy temperaturze powyżej 39 stopni C (do temperatury mierzonej w odbytnicy należy dodać 0,5 stopnia C, w ustach 0,3 stopnia C). 

Leczenie gorączki 

O ile stan podgorączkowy u dziecka często działa korzystnie, pobudzając układ odpornościowy, o tyle już sama gorączka osłabia organizm, dlatego należy ją obniżać (w pewnych sytuacjach u dzieci stosujemy również leki przeciwgorączkowe już w przypadku stanu podgorączkowego, np. drgawki gorączkowe w przeszłości).

Dawkowanie leków przeciwgorączkowych

W pierwszej kolejności obniżamy temperaturę ciała stosując leki przeciwgorączkowe. Leki przeciwgorączkowe u dzieci dawkuje się ze względu na masę ciała. Pamiętaj, lek nie podziała jeśli nie podamy go w odpowiedniej dawce. Najczęściej na preparatach zapisane są przedziały wagowe i dawki leków, ale dokładniejszą metodą jest dawkowanie leków precyzyjnie na kg masy ciała.

Paracetamol doustnie 10-15 mg/kg mc na dawkę
(maksymalna dawka jednorazowa 1000 mg) co 4-6 h
(maksymalna dawka dobowa 60 mg/kg mc)

Paracetamol doodbytniczo 20-25 mg/kg mc na dawkę
(maksymalna dawka jednorazowa 1000mg) co 6-8 h
(maksymalna dawka dobowa 60 mg/kg mc)

Ibuprofen doustnie i doodbytniczo 10 mg/kg mc na dawkę co 6-8 h
(maksymalna dawka dobowa 40 mg/kg mc)

Jeżeli mały pacjent waży, np. 8 kg to:

  • Ibuprofenu powinien otrzymać 8 x 10 mg = 80 mg
  • Paracetamolu doustnego 8 x 15 mg = 120 mg
  • Paracetamolu doodbytniczego 8 x 25 mg = 200 mg

Preparaty przeciwgorączkowe lepiej stosować w postaci bardziej stężonej – musimy podać wówczas mniejszą objętość leku. Ibuprofen w formie stężonej występuje w pod nazwą handlową np. Ibum forte; Nurofen forte; Mig dla dzieci forte. W preparacie forte mamy 200 mg leku w 5 ml syropu. (w preparacie mniej stężonym mamy 100 mg leku w 5 ml). Paracetamol w formie stężonej występuje pod nazwą handlową Pedicetamol (w preparacie mamy 100 mg leku w 1ml).

Przykład: Dziecko o wadze 8 kg musi otrzymać 80 mg ibuprofenu lub 120 mg paracetamolu doustnego – ile to ml? Układamy proporcje:

200 mg ibuprofenu – 5ml syropu
80 mg ibuprofenu – x
x = 2 ml syropu (powinien) otrzymać maluch

100 mg paracetamolu – 1 ml syropu
120 mg paracetamolu – x
x=1,2 ml syropu (powinien) otrzymać maluch

Preparaty Paracetamolu i Ibuprofenu można stosować naprzemiennie celem intensyfikacji leczenia.

Inne metody  

Dodatkowo w warunkach domowych po podaniu leków przeciwgorączkowych możemy zastosować tradycyjne metody obniżania temperatury:

  • kąpiel w letniej wodzie (temp. wody niższa od temp. ciała o 2-3 stopnie C) przez około 10-15 minut
  • wilgotne okłady na czoło
  • wilgotne okłady na pachwiny; pachy; kark
  • pojenie chłodnymi płynami
  • unikanie przegrzewania dziecka, dziecka nie należy zbyt grubo ubierać. Pomieszczenie, w którym przebywa pacjent powinno być regularnie wietrzone z utrzymaną stałą temp. około 20 stopni C.

Na co zwrócić uwagę podczas gorączki?

W przypadku podwyższonej temperatury u dziecka zawsze należy zwrócić uwagę na następujące kwestie:

  • Każde dziecko z podwyższoną temperaturą ciała może być drażliwe, ale utrzymująca się drażliwość lub nieukojony płacz dziecka albo jego nasilona ospałość, senność lub trudność w wybudzeniu powinny wzbudzić czujność. Najczęściej apatia w przypadku dzieci mija po obniżeniu temperatury ciała.
  • Kolejnym aspektem jest reakcja na leki przeciwgorączkowe. Temperatura powinna obniżać się po podaniu leków. Im wyższa temperatura, tym spada wolniej i musimy zastosować zarówno metody farmakologiczne (leki przeciwgorączkowe), jak i fizykalne (np. zimne okłady) do jej obniżenia. Jeżeli temperatura nie ulega obniżeniu po podaniu leków przeciwgorączkowych w prawidłowych dawkach istotna jest konsultacja lekarska.
  • Czy Twoje dziecko przyjmuje płyny w wystarczającej ilości? Jeżeli maluch pije w tym stanie mniej niż zwykle powinien być oceniony przez lekarza, gdyż nawet przy błahej infekcji wirusowej groźne dla dziecka będzie samo odwodnienie.
  • Należy zwrócić uwagę na ilość, zapach i wygląd oddawanego moczu przez dziecko. Zmniejszona ilość może towarzyszyć odwodnieniu. Zaś brzydki zapach bądź wzmożone zabarwienie może sugerować zakażenie w układzie moczowym. Szczególnie powinniśmy zwrócić uwagę na mocz w przypadku braku innych objawów infekcji u dziecka, będących możliwą potencjalną przyczyną gorączki np. katar, kaszel.
  • Czujność u rodziców powinny wzbudzić jakiekolwiek zmiany skórne bądź wysypka. Jeżeli na skórze malucha pojawiają się drobne kropeczki bądź plamy nieblednące pod wpływem ucisku palcem NATYCHMIAST skontaktuj się z lekarzem.
  • Niepokój powinien wzbudzić przyspieszony oddech u dziecka, nie uspokajający się po podaniu leków przeciwgorączkowych. Jeżeli dziecko ,,ciężko oddycha” powinno być zbadane przez lekarza.
  • Gorączka jest bardziej niebezpieczna im młodsze dziecko, dlatego rodzice maluchów <6. m-ca życia zawsze w trybie natychmiastowym powinni zgłosić się do lekarza w razie pojawienia się wysokiej temperatury. Pamiętajmy, że zbyt ciepłe ubranie, energiczna zabawa, intensywny płacz również mogą zawyżać pomiary. W takiej sytuacji wyeliminujmy takie czynniki i ponownie zmierzmy temperaturę.
  • Pilnej konsultacji lekarskiej wymaga również gorączka utrzymująca się powyżej 3. doby.

Dagmara Smektała-Smakulska


little-girl-2516578_1920-1200x799.jpg
10/Maj/2021

Dziś na tapecie temat, o który wielokrotnie pytają rodzice chorujących dzieci. W tym artykule dowiecie się czy możemy wspomóc odporność naszego dziecka i uchronić je od chorób. Istnieje obecnie wiele zarówno domowych sposobów, jak i preparatów na rynku, które według producenta wzmacniają odporność dzieci, zachęcając do zakupu. Czy rzeczywiście aż tyle preparatów jest skutecznych?

Układ odpornościowy pełni ważną rolę dla naszego organizmu – chroni przed szkodliwymi drobnoustrojami. W okresie ciąży noworodek rozwija się w bezpiecznym środowisku i otrzymuje od mamy przeciwciała, które chronią go przed danymi chorobami po narodzinach – w czasie, gdy jego własny układ odpornościowy nie jest jeszcze dojrzały (dlatego tak ważne jest szczepienie w ciąży na grypę i krztusiec, gdyż dzięki temu nasz noworodek jest chroniony zanim będziemy mogli go zaszczepić).

Po narodzinach układ odpornościowy naszego dziecka dopiero się rozwija i zaczyna produkować własne przeciwciała. Proces ten jest długotrwały i trwa nawet do 15. r.ż.. Dlatego też im młodsze dziecko, tym bardziej podatne jest na infekcje, ale w miarę kontaktu z kolejnymi patogenami nabywa tzw. odporność swoistą przeciw nim.

Zdrowe dziecko statystycznie choruje do 8-12 razy w ciągu roku, głównie w okresie jesienno-zimowym. Najczęściej to infekcje górnych dróg oddechowych o łagodnym przebiegu. Ilość zachorowań jest większa u żłobkowiczów, przedszkolaków czy dzieci posiadających starsze rodzeństwo, gdyż spotykają się z większą liczbą chorobotwórczych drobnoustrojów. Musimy pamiętać, że taka częstość jest normalna, o ile infekcje te przechodzą łagodnie.

Kiedy więc martwić się tym, że moje dziecko choruje zbyt często? Niepokojące objawy, które mogą świadczyć o niedoborze odporności u dzieci:

  • 8 lub więcej zakażeń w ciągu roku,
  • 2 lub więcej zakażeń zatok O CIĘŻKIM PRZEBIEGU,
  • antybiotykoterapia trwająca powyżej 2 miesięcy lub dłużej bez poprawy,
  • 2 lub więcej zapaleń płuc w ciągu roku,
  • zahamowanie prawidłowego rozwoju dziecka, przyrostu masy ciała,
  • głębokie ropnie skórne, narządów wewnętrznych,
  • przewlekające się grzybice jamy ustnej i skóry powyżej 1. roku życia,
  • konieczność długotrwałego stosowania antybiotyków dożylnych,
  • 2 lub więcej ciężkich zakażeń w ciągu roku,
  • obciążony wywiad rodzinny wskazujący na pierwotne niedobory odporności.

Jeżeli chociaż jeden z powyższych objawów występuje u waszego dziecka na początku powinniście udać się do pediatry celem poszerzenia wywiadu i ewentualnie dalszej diagnostyki pod kątem pierwotnego niedoboru odporności (PNO).

W jaki sposób wspierać więc odporność dziecka:

  1. Aktywność fizyczna. U niemowlaka częste spacery, zaś u starszych dzieci aktywność na świeżym powietrzu, co najmniej 3 razy w tygodniu przez 30–60 minut.
  2. Odpowiednia ilość snu i odpoczynku. Nieprawidłowa długość snu wpływa negatywnie na układ odpornościowy. Ważne jest, więc zapewnienie maluchowi rytuału dobowego, zapewniającego odpowiedni czas na sen i odpoczynek:
    – niemowlęta (od 4. do 12. m.ż.) powinny spać 12-16 h/dobę (w tym drzemki),
    – dzieci w wieku 1-2 r.ż. z kolei 11-14 h/dobę (w tym drzemki),
    – dzieci 3-5 r.ż. 10-13 h/dobę (w tym drzemki),
    – starsze 7-8 h/dobę.
    Sen zmniejsza 3-krotnie podatność na infekcje. Zbyt krótki sen zmniejsza produkcje przeciwciał po szczepieniu oraz skuteczność działania komórek odpornościowych. Pamiętajmy też, że zgodnie z badaniami do 3. r.ż. powinniśmy unikać ekranów, tj. telefonów, tabletów, telewizorów, szczególnie przed zaśnięciem.
  1. Dieta, karmienie piersią.
    Pokarm kobiecy dostarcza wielu cennych składników, które wspomagają odporność dziecka. Należą do nich przeciwciała, immunoglobuliny, białka, wielonienasycone kwasy tłuszczowe, witaminy, składniki mineralne. Udowodniono, że karmienie piersią wpływa na kolonizację układu pokarmowego ,,dobrymi” bakteriami, dodatkowo zmniejsza częstość zapaleń ucha środkowego, infekcji układu pokarmowego i oddechowego nawet po zakończeniu karmienia.
    Zdrowa, odpowiednio zbilansowana dieta. Źródło potrzebnej energii, witamin i mikro, makroelementów oraz naturalnych probiotyków wspomagające odporność. Po co warto sięgać?
    – warzywa i owoce – bogate w witaminy, betakaroten, fitoncydy,
    – kiszonki – bogate w kwas mlekowy niezbędny do rozwoju ,,dobrych” bakterii jelitowych,
    – produkty mleczne (jogurt, kefir, maślankę oraz mleko acidofilne),
    – nienasycone kwasy tłuszczowe omega-3 (olej lniany, z pestek dyni, produkty pochodzenia morskiego, zwłaszcza tłuste ryby żyjące w zimnych wodach oceanów – makrele, łososie, sardynki, śledzie, dorsze, tuńczyki – oraz skorupiaki, zwane owocami morza),
    – cynk – ostrygi, mięso, wątróbka, kraby, sery żółte, kasza gryczana, jaja, ryż, ryby, pestki dyni, nasiona słonecznika.
  1. Unikanie stresu. Stres zwiększa podatność na infekcje – wydziela się wówczas nadmierna ilość katecholamin i glikokortykoidów, które łącząc się z komórkami odpornościowymi wpływają na ich działanie. Należy pamiętać, że sytuacje wywołujące stres są różne w zależności od wieku. Dla dzieci to np. przeprowadzka, pójście do przedszkola, pojawienie się rodzeństwa.
  2. Unikanie dymu tytoniowego. Dym tytoniowy zwiększa częstość infekcji dróg oddechowych, jak i wystąpienie lub nasilenie chorób przewlekłych u dzieci jak astma, AZS, nieswoiste zapalenia jelit i wiele innych. Ponadto wpływa negatywnie na układ odpornościowy, hamując jego działanie. Palenie w ciąży z kolei poza negatywnym skutkiem dla rozwoju dziecka również wpływa na układ odpornościowy noworodka.
  3. Odpowiednie ubieranie. Chodzi tutaj nie tylko o ochronę przed zimnem dziecka, a o hartowanie dzieci! Bowiem wbrew przekonaniu wielu rodziców przegrzewanie ma również negatywny wpływ na odporność. Najlepsza temperatura, jak powinna być w domu to 18-19 stopni. Dodatkowo ważne jest odpowiednie ubieranie dziecka – u niemowlaka ubieramy jedną warstwę ubrań więcej niż sami mamy, starsze ubieramy tak samo, jak osoby dorosłe. Temperaturę dziecka sprawdzamy na karku, nie na rączkach, nóżkach, uszach czy nosie.
  4. Częste mycie rąk. Ręce są źródłem licznych drobnoustrojów, gdyż dotykamy nimi wiele przedmiotów, z których korzystają inne osoby.
  5. Unikanie skupisk ludzi, osób chorych. Wg badań do 6. m.ż. nie powinno zabierać się dzieci do dużych skupisk ludzkich typu galeria, supermarket, itp.. Unikanie osób chorych nie wymaga rozszerzania tematu 😉

Wszystkie wymienione powyżej sposoby nijak mają się do licznych reklam, które proponują nam wspomagające odporność preparaty. Także skupmy się teraz na farmakologicznych sposobach. Wbrew pozorom nie ma ich wiele! Poniżej postaram Wam się to udowodnić. Które z nich dają nam więc korzyści?

  1. Szczepionki dzielimy na żywe (zawierające całe, pozbawione zjadliwości drobnoustroje) i zabite (zawierające inaktywowane, tj. zabite, drobnoustroje lub ich fragmenty, np. pojedyncze białka). Pobudzają one nasz układ odpornościowy, wywołując immunologiczny efekt podobny, jak po przechorowaniu. Chronią przed ciężkim przebiegiem choroby i jej powikłaniami.
  2. Witamina D3. Wpływa na komórki układu odpornościowego oraz na wytwarzanie katelicydyny (białko bakteriobójcze). Wytwarzana jest przez naszą skórę pod wpływem promieniowania słonecznego. Zgodnie z rekomendacjami dla naszego klimatu u dzieci zalecana jest jej suplementacja:
    – od urodzenia do 6. m.ż. 400IU/dobę, codziennie, od pierwszych dni życia, niezależnie od tego czy karmimy piersią, czy mlekiem modyfikowanym;
    – niemowlęta w wieku po 6. m.ż. do ukończenia 12. m.ż.: 400-600 IU/dobę, codziennie;
    – dzieci i młodzież w wieku 1-18 lat: 600-1000 IU/dobę, w miesiącach od września do kwietnia (lub cały rok przy niedoborach – decyduje wtedy lekarz). W okresie od kwietnia do września zalecana ekspozycja na słońce 15 minut w godzinach od 10:00- 15:00 z odkrytymi przedramionami, podudziami bez kremu z filtrem;
    – wcześniaki: 400-800 IU/dobę – do momentu uzyskania wieku skorygowanego 40 tygodni.
    Dodatkowo w witaminę D są bogate produkty spożywcze, tj. śledź, łosoś, tuńczyk, makrela, masło, żółtko jaja, ser żółty.
  1. Określone szczepy mają udowodniony naukowo wpływ na odporność; należą do nich Lactobacillus GG [LGG], L. rhamnous DSM 17 938, Streptococcus salivarius.
  2. Lizaty bakteryjne – wykazano ich skuteczność, choć umiarkowaną w zapobieganiu infekcjom układu oddechowego, tj. zmniejszenie ilości w ciągu roku o 1/3. Ich działanie polega na pobudzaniu komórek odpornościowych śluzówki dróg oddechowych. Ich zastosowanie należy omówić z lekarzem.

I na tym zakończyłabym listę. Co zaś z innymi preparatami?

Nie potwierdzono badaniami korzystnego efektu podawania jeżówki, witaminy C, laktoferyny, beta-glukanu, immunotrofiny, izoprynozyny, aloesu, żywotnika, grejpfruta, aronii, tui, ziół tybetańskich, pranobeksu inozyny, tranu czy homeopatii.

  1. Witamina C. Według przeprowadzonych badań przyjmowanie witaminy C w trakcie infekcji nie jest skuteczne – nie wpływa bowiem na czas jej trwania i zmniejszenie objawów. Jej codzienna suplementacja również nie przynosi znaczącego działania. Jedynie korzyści z jej przyjmowanie wykazano względem osób narażonych na krótkie okresy intensywnego wysiłku fizycznego.
  2. Jeżówka (echinacea) – obecnie wg badań nie ma dowodów na jej skuteczność w zapobieganiu infekcjom.
  3. Dzięki zawartości witaminy D dawniej wykorzystywany w profilaktyce krzywicy u przedszkolaków. Jednak ze względu na trudności w dostosowaniu dawki wycofano się z tego. Obecnie w badaniach wykazano nieznaczny wpływ tranu na leczenie i zapobieganie częstym infekcjom układu oddechowego u dzieci. Brakuje przekonujących dowodów na jego immunomodulacyjne właściwości.
  4. Pranobeks inozyny. W badaniach nie potwierdzono istotnego wpływu podaży pranobeksu inozyny w leczeniu i zapobieganiu nawracającym infekcjom układu oddechowego.
  5. Immunoglukan i immunotrofina laktoferryny. Laktoferryna to związek o właściwościach grzybo- i bakteriobójczych, nie ma zaś wpływu na wirusy. Tak więc jej stosowanie na infekcje górnych dróg oddechowych u dzieci, które najczęściej mają etiologię wirusową, nie jest prawidłowe.
  6. Beta-glukan. Badania nie potwierdziły jego korzystnego działania w zapobieganiu i leczeniu zakażeń dróg oddechowych.

Podsumowując, większość sposobów na wzmacnianie odporności naszego dziecka mamy na wyciągnięcie ręki za darmo. Dbajmy o zdrowy tryb życia naszych dzieci, a jeżeli chcemy włączyć jakieś preparaty, skonsultujmy się wcześniej z naszym pediatrą.

Ewa Kubik

Bibliografia:


pexels-gustavo-fring-4000624-1200x800.jpg

Kaszel u dziecka może występować w przebiegu infekcji dróg oddechowych oraz z innych przyczyn. W tym artykule skupimy się na kaszlu związanym z infekcjami.

Na początek, jak rozróżnić rodzaj kaszlu przed wizytą lekarza:

  1. Kaszel suchy (kaszel ,,duszący”, męczący, napadowy), np. w przypadku zapalenia oskrzeli. Jest wynikiem podrażnienia receptorów kaszlu oraz w bardziej skomplikowanych sytuacjach wynikiem obturacji, tj. zaciśnięcia dróg oddechowych. Kaszel ma charakter napadowy, męczący, duszący. Nie słychać odkrztuszania wydzieliny. W przypadku tego rodzaju kaszlu możemy zastosować nawilżanie dróg oddechowych, czemu służą inhalacje z soli fizjologicznej bądź doraźnie zastosować leki hamujące kaszel, a następnie pilnie skontaktować się z lekarzem.
  • kaszel krtaniowy, np. w zespole pseudokrupu – kaszel o charakterze szczekającym. Brzmi dosłownie jak szczekanie psa. Kaszel tego typu najczęściej pojawia się w nocy. Występuje w zapaleniu krtani z powodu jej obrzęku. W takim kaszlu musimy jak najszybciej zmniejszyć ten obrzęk poprzez chłodne powietrze. Ubieramy malucha w czapkę, szalik i wychodzimy na balkon lub otwieramy drzwi zamrażarki. W razie braku efektu Lekarz włączy inhalacje preparatem sterydu bądź nawet wykona inhalacje z adrenaliny. Ten rodzaj kaszlu jest dość niebezpieczny, ponieważ duży obrzęk może doprowadzić do trudności z oddychaniem. W przypadku podejrzenia zapalenia krtani działamy natychmiastowo, nie czekamy do rana.
  1. Kaszel mokry (kaszel z odchrząkiwaniem u starszych dzieci, u młodszych słychać przesuwającą się wydzielinę), np. w zapaleniu płuc. Powstaje w wyniku drażnienia receptorów kaszlu przez mokrą wydzielinę spływającą po tylnej ścianie gardła lub gromadzącą się w oskrzelach i płucach, która nadaje mu owego mokrego pogłosu. W przypadku kaszlu mokrego nigdy nie hamujemy odruchu kaszlu, a wręcz przeciwnie staramy się go nasilać, aby szybciej pozbyć się mokrej wydzieliny z dróg oddechowych. Włączamy syropy o charakterze wykrztuśnym.

Kaszel suchy występuje najczęściej na początku infekcji dróg oddechowych. Stopniowo zamienia się w kaszel produktywny, tzw. mokry.

Zespół kaszlu z górnych dróg oddechowych to nadprodukcja wydzieliny i spływanie jej po tylnej ścianie gardła, co prowadzi do drażnienia receptorów kaszlu w gardle i dolnych drogach oddechowych. Stąd maluchy z katarem tak intensywnie kaszlą na początku infekcji.

Jednak zawsze musimy być czujni i obserwować czy nie występuje tzw. obturacja w drogach oddechowych – czyli ,,zaciskanie” ścian oskrzeli i duszność.

Wykładnikami takiej duszności są:

  • szybki oddech – każda grupa wiekowa ma określone przedziały liczby oddechów na minutę (tabelka poniżej)
  • poruszanie skrzydełkami (tj. bocznymi ściankami) nosa dziecka
  • uruchamianie tzw. dodatkowych mięśni oddechowych. Pojawia się tor brzuszny oddychania. Pomiędzy żebrami zapadają się mięśnie (widoczne dołki pomiędzy żebrami), zaciąganie przyczepów przepony (pod żebrami widoczne zapadanie się
  • gwiżdżący poświst podczas oddychania
  • siny trójkąt wokół ust
  • sine opuszki palców

Tabela: Liczba oddechów na minutę w zależności od wieku umożliwiająca rozpoznać tachypnoe

WIEK DZIECKA LICZBA ODDECHÓW NA MINUTĘ
< 2. mż. >60
2-12. mż. >50
2-5. rż. >40
>5. rż. >30

W takiej sytuacji dziecko powinno przyjąć pozycję ułatwiającą oddychanie. Sadzamy je bądź, w przypadku noworodka/niemowlaka, pionizujemy oraz pilnie kontaktujemy się z lekarzem. Do wypełnienia definicji duszności nie są potrzebne wszystkie powyższe objawy – już przy jednym z nich powinniśmy skontaktować się z lekarzem.

Objawy alarmujące, które sugerują choroby przewlekłe bądź ostre i wymagają konsultacji lekarskiej:

  • kaszel w okresie noworodkowym
  • kaszel w trakcie karmienia
  • przewlekły kaszel
  • nagły początek kaszlu
  • współistnienie kaszlu z utrata masy ciała, potami nocnymi
  • spadek tolerancji wysiłku
  • napadowy kaszel w trakcie wysiłku
  • pojawienie się zasinienia wokół ust
  • gorączka
  • nasilanie kaszlu

Przede wszystkim chcąc ulżyć naszym pociechom musimy rozróżnić, jaki rodzaj kaszlu występuje u dziecka. Nie ma syropów, które dobrze działają na oba rodzaje kaszlu. W przypadku kaszlu mokrego nie powinniśmy hamować odruchu kaszlowego, ponieważ wówczas cała wydzielina zalegająca w drogach oddechowych w nich pozostaje.

Leki przeciwkaszlowe stosujemy tylko w wypadku kaszlu suchego. Mają one kilka niezależnych mechanizmów działania. Te starszej generacji działają na ośrodek w mózgu (tzw. pochodne opioidowe), który jest odpowiedzialny za ,,wytwarzanie kaszlu”. Przez miejsce swojego działania mają wiele mechanizmów niepożądanych np. mogą wpływać na ośrodki odpowiedzialne za oddychanie.

Nowsze leki przeciwkaszlowe działają bezpośrednio na receptory kaszlu w oskrzelach, dzięki czemu mają większy profil bezpieczeństwa.

Leki wykrztuśne doustne, czyli rozrzedzające wydzielinę w drogach oddechowych, stosujemy by łatwiej oczyścić drogi oddechowe. W przypadku stosowania leków wykrztuśnych, dziecko będzie kaszlało więcej, ponieważ zwiększa się produkcja wydzieliny w drogach oddechowych. Syropy te stosujemy do godzin popołudniowych, nigdy na noc. Im młodsze dziecko tym rozważniejsza powinna być decyzja o ich włączeniu (najlepiej wyłącznie po konsultacji lekarskiej), ponieważ nie każdy maluch ma na tyle rozwinięty odruch kaszlowy, by poradzić sobie z tą wydzieliną.


inhalation-1944929_1920-1200x815.jpg

Leczenie inhalacyjne coraz częściej jest stosowane u dzieci. W postaci nebulizacji, za pomocą specjalnego sprzętu, jakim jest nebulizator, możemy podawać zarówno zwykłą sól fizjologiczną, jak i konkretne leki.

Kiedy stosujemy inhalacje u dzieci:

  1. w chorobach tzw. dolnych dróg oddechowych np.:
  • w zaostrzeniach astmy oskrzelowej
  • w zapaleniu oskrzelików
  • w zapaleniu oskrzeli
  • w zapaleniu płuc

2. w chorobach górnych dróg oddechowych:

  • zapalenie zatok przynosowych
  • przewlekły katar
  • zapalenie krtani

Pierwsze wyzwanie dla Rodziców to wybór sprzętu.
Na rynku najpopularniejsze są dwa rodzaje nebulizatorów: pneumatyczny, który rozpyla ciecz za pomocą sprężonego powietrza i siateczkowy (membranowy), który wytwarza aerozol wskutek drgań specjalnej membrany.
Zarówno nebulizator siateczkowy, jak i pneumatyczny mają swoje plusy i minusy. Nebulizatory siateczkowe są bardzo wygodne w podróży oraz kiedy pacjent często musi korzystać z tej formy leczenia. Nie wolno jednak przy jego użyciu podawać roztworów soli hipertonicznej, ponieważ zniszczymy główną jego część, jaką jest siateczka. Sprzęt jest stosunkowo drogi oraz nie ma na rynku zbyt wielu konkurencyjnych producentów.
Nebulizatory pneumatyczne są najczęściej większych rozmiarów, jednak można w nich stosować wszystkie roztwory.

W przypadku wyboru sprzętu trzeba zwrócić uwagę na:

  • jak najmniejszą przestrzeń martwą – jest to ilość roztworu, która zawsze pozostanie w inhalatorze. Im większa tym więcej rozpuszczalnika będzie trzeba dodać do leku. Powoduje to również mniejszą kontrolę nad dawkowanymi lekami
  • rozmiar produkowanych cząsteczek aerozolu- zgodnie z zasadą im głębiej powinien dotrzeć lek, tym mniejsze cząsteczki aerozolu potrzebujemy (najlepsze są sprzęty, w których możemy regulować rozmiarem cząsteczki aerozolu)
  • wydajność wytwarzanego aerozolu-zamienia większą ilość płynu w aerozol, w krótszej jednostce czasu
  • optymalny przepływ powietrza tj. 4-10 litrów na minutę- zbyt duży przepływ może prowokować kaszel

Przygotowanie inhalacji:

  1. komorę nebulizatora wypełniamy lekiem powyżej zaznaczonej wartości na nebulizatorze tzw. przestrzeni martwej (tj. zazwyczaj 0,5-2,5 ml – dokładna informacja w instrukcji obsługi danego urządzenia).
  2. pamiętajmy im większe objętości tym dłuższy czas nebulizacji, dlatego starajmy się nie rozcieńczać roztworu zbyt dużą ilością rozpuszczalnika – jego ilość najlepiej ustalić z lekarzem.
  3. droga podania inhalacji: maseczka powinna ściśle przylegać do ust i nosa, wybieramy ją u dzieci <4 rż. U dzieci starszych wybieramy ustnik. Rozmiar maseczki dopieramy do wielkości twarzy dziecka: powinna szczelnie przylegać do twarzy i podbródka. Najlepsze są maseczki silikonowe, bez dziurek. Dziurki w maseczce powodują dodatkową utratę leku.
  4. w trakcie inhalacji przez maskę duże dawki leku mogą zatrzymywać się w nosie; dlatego podczas kataru nie udrażniamy nosa przed inhalacją, wówczas straty leku będą mniejsze.
  5. po inhalacji należy umyć buzię dziecka oraz wypłukać jamę ustną lub dać dziecku do popicia wodę.
  6. inhalacja powinna trwać maksymalnie 5 minut na 2 ml roztworu.
  7. Po każdej inhalacji należy dziecko oklepać i umożliwić odkrztuszenie wydzieliny. Krótkotrwały kaszel po 20-30 minutach od inhalacji jest oczekiwany.
  8. Pamiętajmy, że użyty sprzęt wymaga umycia i ewentualnego wyparzenia części plastikowych zgodnie z instrukcją użytkowania oraz regularnego serwisowania.

Leki w inhalacji mają różne właściwości: rozrzedzają zalegającą wydzielinę, rozkurczają oskrzela lub działają przeciwzapalnie. Dobór leku oraz dawki należy ustalić z pediatrą. We własnym zakresie możemy jedynie włączyć inhalacje z roztworów soli fizjologicznej. Pod żadnym pozorem nigdy nie podajemy w inhalacji olejków eterycznych!

Pamiętajmy, że zarówno leki rozszerzające oskrzela typu Ventolin, Atrovent, jak i przeciwzapalne sterydy, np. Pulmicort, Nebbud, powinny być stosowane wyłącznie na zalecenie lekarza. Nie należy ich włączać samodzielnie przy każdym rodzaju kaszlu, ponieważ możemy zaszkodzić dziecku.

Dagmara Smektała-Smakulska


pexels-photo-3765115-1200x837.jpeg

Katar, niby błaha sprawa, jednak każdy rodzic wie, jak bardzo może utrudnić życie…

Katar w fachowym języku oznacza nieżyt nosa. Ma on dwie przyczyny: obrzęk błony śluzowej w nosie i nadprodukcja wydzieliny. Mamy kilka rodzajów kataru i to od nich zależy nasze postępowanie:

  • katar wodnisty pojawiający się z reguły na początku infekcji wirusowej – wówczas głównym problem jest cieknąca wydzielina i zapchany nos. Na tym etapie stosujemy do leczenia krople z xylometazoliną i jej pochodnymi, aby zmniejszyć obrzęk w nosie. Substancje te powodują skurcz śluzówki i przez to udrażniają nos. Ważne jest, iż zbyt długie ich stosowanie może uszkodzić naczynia i zbytnio przesuszyć śluzówkę, dlatego w przypadku dzieci stosujemy je maksymalnie 5-7 dni. Na tym etapie infekcji nie stosujemy do oczyszczania nosa soli hipertonicznych ani soli morskiej, gdyż ,,nakręcimy produkcję” wydzieliny w nosie. Przed odciąganiem wydzieliny stosujemy jedynie sól fizjologiczną.
  • katar gęsty – z reguły w późniejszym etapie infekcji. Biała lub żółta wydzielina, którą trudno odciągnąć z noska. Na tym etapie infekcji stosujemy preparaty na bazie soli hipertonicznych, aby zwiększyć produkcję wydzieliny i rozrzedzić ją, dzięki czemu łatwiej ją będzie odciągnąć. U starszych niemowląt i dzieci możemy wspomóc się nebulizacją z soli fizjologicznej. Pamiętajmy, że kolor wydzieliny i jej ropny charakter wcale nie są wskazaniem do podania antybiotyku! Katar jest najczęściej infekcją wirusową i nie wymaga leczenia antybiotykiem, a jedynie neutralizowania jego objawów.
  • katar sienny, alergiczny – z reguły wodnisty, powiązany ze świądem nosa, kichaniem. Często towarzyszy mu łzawienie oczu, kaszel. Do leczenia tego typu kataru, po konsultacji z lekarzem, włączamy preparaty przeciwalergiczne. Leków tych nie podajemy samodzielnie, a o ich włączeniu decyduje wyłącznie lekarz
  • katar w przebiegu zapalenia zatok – to gęsty katar, często ściekający po tylnej ścianie gardła, powodujący brzydki zapach z ust chorego. Przedłużający się wymaga włączenia antybiotyku, o czym decyduje lekarz na podstawie zebranego wywiadu.
  • katar w przebiegu przerostu migdałka gardłowego – przerośnięty migdałek utrudnia wentylacje i doprowadza do przedłużającego się kataru trwającego miesiącami. Dodatkowo dziecko ma często problem z chrapaniem w nocy, śpi z otwartą buzią i pojawia się nosowa mowa. Boryka się z nawracającymi zapaleniami uszu i anginami.

Warto pamiętać, że nos jest połączony z gardłem. Do gardła prowadzą też specjalne kanały (tzw. trąbki słuchowe) z uszu, dlatego zapchany nos w konsekwencji może doprowadzić do zapalenia uszu oraz kaszlu w wyniku ściekania wydzieliny po tylnej ścianie gardła. U młodszych dzieci karmionych piersią znacznie utrudnia karmienia.

Dlatego z samym katarem możemy często poradzić sobie podając leki doraźne (o tym poniżej). Natomiast, jeżeli katar trwa dłużej niż 5-7 dni i dołączył do niego kaszel lub gorączka, a co gorsza pojawiają się trudności z karmieniem piersią, dziecko wymaga oceny przez pediatrę.

Jak radzić sobie z katarem?

  • Dbamy o higienę noska – nawilżamy stosując sól fizjologiczną (ewentualnie przy gęstym katarze hipertoniczną/morską) i odciągamy wydzielinę. Do odciągania staramy się stosować sprzęty o odpowiedniej sile ssącej – zwykle popularna gruszka i frida są zbyt słabe.
  • Stosujemy wyższe ułożenie, częściej pionizujemy malucha, a do spania wkładamy pod materac specjalny klin.
  • Możemy użyć specjalnych olejków aromatycznych na poduszkę, ale – pamiętajmy – mogą one uczulać, dlatego pierwszorazowe użycie przeprowadzamy w dzień i obserwujemy reakcję dziecka.
  • W ostateczności włączamy krople zawierające oxymetazolinę, które doprowadzają do skurczu naczyń w błonie śluzowej nosa, zmniejszając obrzęk i ułatwiając oddychanie. Jednak pamiętajmy: takie krople można stosować tylko max 5-7 dni, ponieważ dłuższe stosowanie może doprowadzić do uszkodzenia błony śluzowej nosa.

 

Dagmara Smektała-Smakulska


CiociaDoktor.pl. @ 2021. Wszelkie prawa zastrzeżone